Express Pyrzycki
PyrzyceRegion

Opowiadali Pyrzyce. Niekiedy ze łzami w oczach

Wypełniona po brzegi sala kinowa Pyrzyckiego Domu Kultury na premierze, pytania o drugą projekcje i wielkie owacje po pierwszym pokazie będą chyba najlepszą recenzją filmu dokumentalnego „Opowiem Wam Pyrzyce”, który 24 kwietnia po ponad roku przygotowań doczekał się premiery.

– Opowieść pisana prawdziwymi historiami pierwszych osadników początkowo miała być skromnym wieczornym spotkaniem. – tak o pomyśle powstania filmu o osadnikach mówi jego inicjatorka Marta Hołownia. Dopiero później postanowiono, że wspomnienia owszem zostaną utrwalone, ale w formie filmu dokumentalnego. 24 kwietnia pyrzyczanie zobaczyli godzinny film, w którym bez słowa komentarza swoje historie opowiadali ci, którzy podnosili Pyrzyce z wojennych gruzów. Był to efekt pracy nie tylko stowarzyszenia „Fabryka dobrego czasu” i stowarzyszenia „Kamera”, które film wyprodukowały, ale również grona innych osób ofiarujących swoją pomoc w różnej formie, w tym finansowej.

W błędzie jest ten, kto myśli że film opowiada wyłącznie o początkach powojennych Pyrzyc. Przewijają się w nim także historie innych miejscowości, jak Lipian, Przelewic czy Rosin. Pyrzyce przecież były zniszczone do tego stopnia, że starostwo powiatu początkowo swoją siedzibę miało w Lipianach. Zdziwione mogły też być osoby, które oczekiwały akademickiego wykładu pełnego dat i suchych faktów historycznych. Autorzy produkcji postawili bowiem na wspomnienia i autentyczne historie. I tak można było usłyszeć między innymi o założeniu teatru, którego pierwszym spektaklem były „Śluby panieńskie” Aleksandra Fredry, wypłatach otrzymywanych częściowo w gotówce, a częściowo w deputacie (alkoholu i papierosach), czy ojcu rodziny, który musiał uciekać z domu, bo kolega doniósł na milicję, że ma poglądy niezgodne z odgórną linią. Wspomnienia te nacechowane były różnymi emocjami. Niektóre wśród opowiadających wzbudzały śmiech, a inne nostalgię czy smutek. Niekiedy opowiadane były ze łzami w oczach.

Po projekcji przyszedł czas na podziękowania, a tych było wyjątkowo wiele. Te największe, wraz z upominkiem w postaci nagranych pełnych wersji swoich historii otrzymali bohaterowie filmu. Przybyli mogli także skosztować chleba ze smalcem.

Historie, które nagrano na potrzeby filmu trwają około 16 godzin. – Z wielkim żalem musieliśmy wybrać z nich tylko fragmenty. I to one stworzyły godzinny film. – przyznają twórcy. Mają jednak nadzieję, że nagrania nie będą leżały zakurzone na półce, ale zostaną jeszcze wykorzystane i będą służyły przyszłym pokoleniom. – Szkoda, że film trwa tylko godzinę. – można było usłyszeć od wielu widzów, którzy przyznają, że minęła ona bardzo szybko.

Bilety na premierę rozeszły się jak przysłowiowe świeże bułki. Dla tych, którzy nie zdążyli ich kupić zorganizowany zostanie drugi pokaz w czwartek, 30 kwietnia o godzinie 18.00. Bilety w cenie 5 złotych dostępne są w kasie Pyrzyckiego Domu Kultury.

Related posts

Powiat spotyka się z województwem

Admin

Sukces technikum w II rundzie Pomorskiej Ligii Historycznej

Admin

Kandydat na Strażaka Roku: Dariusz Guszczenko – OSP Tetyń

Admin
Wczytywanie....