Express Pyrzycki
PyrzyceRegion

Kolejne tysiące od gminy i niska kwota sprzedaży „czerwonej szkoły”

Gmina prawdopodobnie będzie musiała przekazać upadającej spółce PPM kolejne tysiące złotych, a budynek należący do przedsiębiorstwa sprzedano za wyjątkowo niską kwotę.

150 tysięcy od gminy

Na początku dyskusji radny Miłosz Łuszczyk poprosił burmistrza o opinię na temat jednego z ostatnich wyroków sądowych. – Sąd wydał wyrok zgodnie z którym gmina musi przekazać dla PPMu około 149 tysięcy złotych i na komisji budżetu była informacja pana burmistrza, że po uzyskaniu uzasadnienia będzie mógł powiedzieć, co dalej z tym zrobi. Żeby całkowicie zakończyć upadłość to syndyk musi ściągnąć te należności z ulicy Lipiańskiej i kilku innych. – mówił radny. Burmistrz siłą rzeczy musiał przyznać rację – Gmina jest winna PPMowi 105 tysięcy złotych plus odsetki. (…) Po konsultacji z prawnikami podejmiemy decyzję, co będzie dalej. Będę się skłaniał do tego, żeby przystać na tę ugodę i zakończyć tę upadłość. – stwierdził Olech. Dodał również, że syndyk Pyrzyckiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego powiedział, że w swojej karierze syndyka nie widział jeszcze tak źle zarządzanego przedsiębiorstwa. – Obliczenia, których dokonał wymagały karkołomnych prac i na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze przekonany, czy to już jest wszystko. – mówił burmistrz. – Likwidator przedsiębiorstwa dokonał jedynej możliwej rzeczy, którą mógł dokonać – zgłosił upadłość tego przedsiębiorstwa. (…) To były słowa pana syndyka. – kontynuował wypowiedź.

 

Koszty upadłości: ponad 600 tysięcy

– Zgadzam się z tym, że na tamten czas firma była tak źle zarządzana, że trzeba było w końcu ten węzeł gordyjski przeciąć, tylko musimy uzupełnić tą informację słowami pana syndyka, który stwierdził, że „likwidator postąpił jak postąpił”. – Łuszczyk odpowiedział burmistrzowi. – Pragnę wrócić do sesji, na której rozmawialiśmy na temat likwidacji i upadłości PPMu, kiedy radny Majak proponował dokapitalizowanie spółki. Wtedy mogłoby to pomóc ówczesnej likwidator, w tym żeby tą likwidację prowadzić sprawnie. Jest to może gdybanie i subiektywna ocena. Tylko, że koszty upadłości wyniosły 651 tysięcy złotych. Koszty obsługi prawnej i wynagrodzenie syndyka to 145 tysięcy złotych. – mówił radny. – 145 i 105 tysięcy to jest 250 tysięcy, czyli więcej niż na tamten dzień brakowało w kasie PPMu. – powiedział Miłosz Łuszczyk stwierdzając, że może jednak należało mieć trochę więcej odwagi i rzeczywiście spółkę dokapitalizować.

– Najgorsze jest to, że ktoś podejmuje decyzje, a konsekwencje z tego tytułu, czyli koszty finansowe niestety ponoszą nasi mieszkańcy. – między wypowiedziami Łuszczyka i Olecha stwierdził przewodniczący Rady – Ryszard Grzesiak.

 

Zobowiązania na prawie milion

Obecnie wierzytelności wobec Pyrzyckiego Przedsiębiorstwa Mieszkaniowego wynoszą 354 tysiące złotych, w tym 149 tysięcy od gminy Pyrzyce. Łączne zobowiązania spółki to natomiast 900 tysięcy złotych. – Jeżeli wpłynęłoby z gminy 149 tysięcy złotych, to mieszkańcy mogliby liczyć na zaspokojenie 20% swoich należności. Natomiast jeżeli pan burmistrz zaskarży wyrok, to czas na zaspokojenie mieszkańców przedłuży się o kolejne 6-7 miesięcy. – mówił w trakcie dyskusji radny Łuszczyk. Syndyk nie może zakończyć upadłości w terminie również dlatego, że blokuje to likwidator przedsiębiorstwa, która złożyła odwołanie od czterech nakazów.

 

„Czerwona szkoła” za 81 tysięcy

17-go października syndyk PPMu sprzedał należący do spółki budynek przy ul. Poznańskiej za kwotę 81 tysięcy złotych. Kwota ta jest wyjątkowo niska. – Przypominam sobie sytuację, kiedy jako radni proponowaliśmy zakup tego budynku. (…) Był to już przetarg, przy którym wartość spadała do około 140 tysięcy. Komisja socjalna wystąpiła z wnioskiem, żeby zakupić ten budynek. Wtedy był zamysł, aby przeznaczyć go na mieszkania dla pogorzelców. – mówiła radna Małgorzata Piotrowska i zapytała jaki czynsz dzierżawny płaci Ośrodek Pomocy Społecznej za wynajmowanie pomieszczeń na parterze magistratu.

Okazało się, że ośrodek płaci ponad 70 tysięcy złotych rocznie. Dla radnej Piotrowskiej stało się więc jasne, że znacznie bardziej opłacałoby się kupić budynek i przeznaczyć go np. na siedzibę ośrodka i jednorazowo zapłacić 80 tysięcy złotych, niż co roku płacić za dzierżawę ponad 70 tysięcy. – Nawet jakbyśmy nie chcieli go przeznaczać na mieszkania i nie ponosić większych kosztów na to, żeby dostosować budynek do potrzeb mieszkaniowych, to moglibyśmy wykorzystać go na inne cele, np. OPS. – argumentowała swoje zdanie.

Gmina Pyrzyce wystartuje w przetargu na nabycie mieszkania w bloku. Wzbudziło to wątpliwości radnej, która przedstawiła je burmistrzowi.

– Gmina zainteresowana jest mieszkaniem wartym 70 tysięcy, a nie była zainteresowana budynkiem za kwotę 81 tysięcy. Chciałabym zapytać pana, dlaczego? – dopytywała Piotrowska.

– Temat kupna budynku po PPMie jest tematem, który jest tutaj poruszany od chyba dwóch lat. – stwierdził Olech. Swoją decyzję argumentował kosztami remontu budynku. – Koszty te nie były opłacalne na to, aby pozyskać ten budynek. – mówił. Radnej jednak nie przekonał – Rozumiem troskę, ale od dwóch miesięcy wiemy, że do budżetu wpłynęło 1 milion 181 tysięcy złotych. Myślę, że to jest absolutna bagatela w przypadku tego, że ten budynek jest warty więcej, niż to co wpłynęło w tej chwili do budżetu. Chciałam pana gospodarność rozliczyć, ale widzę, że tutaj argumentów brak. (…) Bo ten jest akurat mało przekonujący. – wypowiedź radnej zakończyła dyskusję.

Related posts

M. Stasiak prezesem spółdzielni

Admin

Szpital covidowy – co dalej z poradniami?

Admin

Wypadek opodal Stróżewa: 5 osób w szpitalu

Admin
Wczytywanie....