Connect with us

Opinie

Prokop: Inwestujemy mimo trudności

Opublikowano

dnia

Uchwałą Rady Powiatu Pyrzyckiego został przyjęty budżet powiatu na rok 2020. Ogólnie rzecz ujmując, planowany budżet jest zbilansowany, jego nadwyżka wynosi ponad 1,5 mln zł – w całości ma być ona przeznaczona na spłatę zobowiązań z przeszłości.

Najważniejszą planowaną inwestycją powiatową jest oczywiście kontynuacja i zakończenie I etapu przebudowy ul. Staromiejskiej, a także rozpoczęcie II etapu przebudowy tej ulicy.

Inną istotną inwestycją ma być II etap termomodernizacji pyrzyckiego liceum. W trakcie obrad komisji został także poruszony problem złego stanu nawierzchni na boisku przy ZS nr 1 w Pyrzycach. W miarę możliwości finansowych powiatu, istnieje realna szansa na wymianę nawierzchni na tym boisku już w przyszłym roku. Duży wpływ na te oraz ewentualne inne inwestycje będzie miało pozyskanie finansowania zewnętrznego.

Jednak należy też wspomnieć o problemach przy uchwalaniu projektu budżetu. Przede wszystkim, ciężko jest uchwalić jakikolwiek budżet, nie znając dokładnej wartości subwencji oświatowej oraz kontraktu szpitala z NFZ, a są to w zasadzie dwie najważniejsze zmienne po stronie dochodów powiatu. W związku z tym niezbędne będzie wprowadzanie licznych zmian w budżecie, które mogą znacząco wpłynąć na wynik finansowy, jak i możliwości inwestycyjne powiatu. Jak dla mnie jest to sytuacja kuriozalna, niestety powtarzająca się już od wielu lat

Kolejnym problemem dla naszego powiatu jest realny spadek wpływów z udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Jest to związane ze zmniejszeniem podstawowej stawki PIT z 18% na 17%, a także wprowadzenie PIT0 dla osób młodych (poniżej 26 lat). Oczywiście zmniejszenie opodatkowania za pracę uważam za rzecz godną pochwały, niemniej jednak rząd, decydując się na taki ruch, powinien zrekompensować samorządom zmniejszone wpływy z tego tytułu. Warto dodać, iż ta decyzja zdecydowanie zmniejszy przychody powiatu z tego tytułu, szacunkowo o 500-700 tys. zł. Za tą kwotę można by np. przeprowadzić II etap termomodernizacji liceum, wymienić nawierzchnię na tamtejszym boisku, i prawdopodobnie jeszcze trochę pieniędzy by zostało.

W związku z powyższym, myślę że warto, aby strona rządowa zapewniła rekompensatę dla samorządów z tytułu zmniejszonych wpływów lub zwiększonych wydatków. Dobrze by także było, gdyby samorządy znały dokładne wartości poszczególnych subwencji i dotacji z budżetu państwa jeszcze przed uchwaleniem budżetu. To by nam pozwoliło pracować efektywniej i skuteczniej, czego wszystkim samorządowcom Ziemi Pyrzyckiej życzę.

Jan Prokop
Wiceprzewodniczący
Rady Powiatu Pyrzyckiego

Kontynuuj czytanie
Reklama

Opinie

M. Stasiak: Ważne, aby podwyżki cen śmieci były uzasadnione i sprawiedliwe

Opublikowano

dnia

Autor

Na początku grudnia Rada Miejska Pyrzyc po raz kolejny nie wyraziła zgody na podwyższenie cen wywozu śmieci. Kolejna nieudana próba podwyżki wiąże się z tym, że gmina nadal będzie dopłacała do systemu z innych środków budżetowych. O przyczyny sprzeciwu zapytaliśmy Mirosława Stasiaka z klub radnych „Bezpartyjne Pyrzyce”.

Express Lokalny: Jest Pan jednym z głównych oponentów podnoszenia cen wywozu śmieci. Dlaczego?

Mirosław Stasiak: Nie jestem oponentem podnoszenia cen jako takich. Czasami podwyżki są konieczne, a nawet niezbędne. Ważne, aby były uzasadnione i sprawiedliwe. Aby wynikały z realnych potrzeb, a nie z widzimisię wąskiej grupy. Tak się złożyło, że 4 ostatnie próby podniesienia cen za wywóz odpadów komunalnych w moim odczuciu były niesprawiedliwe i nieuzasadnione. Pierwsza próba podniesienia stawki przedstawiona w połowie roku 2019 była wyliczona na podstawie ilości mieszkańców, którzy płacili za wywóz, a nie od ilości wytwarzających odpady, czyli tak naprawdę karała tych uczciwych, rzetelnie płacących za to, że ci mniej uczciwi nie płacili w ogóle. I dlatego została zaskarżona.
Druga próba zmiany stawki miała miejsce na początku roku 2020, gdzie w propozycji przedstawionej przez Panią Burmistrz założono wzrost ilości zebranych w 2020 roku śmieci aż o 16,5% w porównaniu z rokiem 2019, gdzie GUS przewidywał wzrost o 5%, a ja w mojej propozycji przyjąłem wzrost o 10% i na podstawie takiego właśnie wzrostu i przy uwzględnieniu podwyżki tak zwanej opłaty marszałkowskiej oraz wzrostu kosztów pracowniczych uchwaliliśmy stawkę w wysokości 22 złote i 60 groszy od osoby, a nie jak proponowano w projekcie 26 złotych i 50 groszy.

Trzecia próba była na październikowej sesji rady przeprowadzonej zdalnie, gdzie podwyżka również została odrzucona. Natomiast na ostatniej sesji, przedstawiłem już na konkretnych liczbach, że propozycje podwyżek tak w styczniu jak i w listopadzie są nieuzasadnione i nie wynikają z przedstawionych nam danych, bo ilość zebranych w ostatnich 12 miesiącach okazała się dużo niższa niż ta zakładana w styczniu i wzrosła nie o 16,5 %, ale tylko o 4,5% w porównaniu do roku 2019. Co istotne wzrosła także ilość mieszkańców którzy zadeklarowali opłaty za zagospodarowanie wytworzonych śmieci. Przypomnę:
zakładany w styczniu 2020 przez Panią Burmistrz wzrost ilości odpadów o 16,5% i konieczność podwyżki do 26,5 złotego. Faktyczna ilość zebranych śmieci w ostatnich 12 miesiącach okazała się mniejsza o 12% od zakładanej, a w projekcie uchwały nadal proponowane jest 26,5 złotego. Nie widzę w tym sensu ani logiki, dlatego głosowałem przeciw.

EL: Utrzymanie cen na obecnym poziomie oznacza, że gmina Pyrzyce będzie musiała dopłacić do wywozu odpadów ze środków budżetowych również pochodzących od mieszkańców, ale pierwotnie przeznaczonych na inne cele. Czy jest to Pańskim zdaniem uczciwe?

MS: Aby odpowiedzieć na to pytanie posłużę się znowu cyframi. Z danych przedstawionych nam w styczniu 2020 wynikało, że koszty obsługi systemu zagospodarowania odpadów w 2019 to 3 480 204 złotych, a ilość zebranych odpadów to 6 489 ton, czyli łatwo wyliczyć, że koszt zagospodarowania jednej tony śmieci w 2019 to 540 złotych. Biorąc pod uwagę wzrost opłaty marszałkowskiej i kosztów pracy o 15% w 2020 roku, podano nam, że koszt zagospodarowania tej samej tony śmieci w 2020 roku wzrośnie do około 600 złotych za tonę.

W danych za ostatnie 12 miesięcy wynika, że PPK zebrało od mieszkańców naszej gminy 6 781 ton, więc roczny koszt zagospodarowania tej ilości odpadów powinien wynosić 4 068 600 złotych, a nie jak przedstawiła w swoich wyliczeniach Pani Burmistrz 4 839 274 złotych.
Pada pytanie, czy to uczciwe, że gmina będzie musiała dopłacić do wywozu odpadów, a ja chciałbym zadać inne pytanie – czy uzasadnione jest, że gmina w ogóle musi dopłacić? I skąd się biorą tak wysokie koszty obsługi systemu, bo na pewno nie wynikają z matematycznych obliczeń.
Jak wiemy PPK jest spółką prawa handlowego, której 100% udziałowcem jest gmina – czyli wszyscy mieszkańcy. Czy to uczciwe, że spółka której jesteśmy właścicielami żąda od nas więcej niż faktycznie jest potrzebne do obsługi tego systemu? Takich pytań i wątpliwości mam wiele, dlatego popieram wniosek o przeprowadzenie zewnętrznego audytu, który mam nadzieję rozwieje moje wątpliwości i pozwoli na podejmowanie właściwych i adekwatnych decyzji.

EL: Co jakiś czas przewija się również propozycja zmiany systemu rozliczeń. Swojego czasu radni rozważali nawet przejście na system „od wody”. Jaka opcja w tej kwestii byłaby Panu najbliższa?

MS: Rzeczywiście. Kilkukrotnie debatowaliśmy nad zmianą systemu naliczania stawki za śmieci. Szukaliśmy takiego, który byłby najbardziej sprawiedliwy i uczciwy, który z jednej strony obejmowałby wszystkich mieszkańców, ale także uwzględniał specyfikę każdego gospodarstwa domowego. Niestety takiego sposobu nie ma. Były prowadzone konsultacje z zarządcami wspólnot mieszkaniowych, z dystrybutorami wody oraz z przedstawicielami gmin , które stosują inne niż nasz systemy rozliczania stawki za odpady. Niestety, nie udało nam się jak do tej pory wypracować wspólnego stanowiska i dlatego póki co zostaliśmy przy obecnym sposobie. Jeśli chodzi o to, która opcja jest mi najbliższa – to odpowiedź jest jak najbardziej subiektywna i dotyczy tylko mojego gospodarstwa domowego i jest to system „od zużytej wody”. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie dla wszystkich gospodarstw domowych jest on właściwy i optymalny, dlatego co raz częściej rozmawiamy o systemie mieszanym, do którego jeszcze nie jesteśmy gotowi jako gmina.

fot. Transmisja Obrad Rady Miejskiej w Pyrzycach

Kontynuuj czytanie

Opinie

Obniżka subwencji oświatowej to absurd

Opublikowano

dnia

Autor

Jak powszechnie wiadomo, samorządy od lat borykają się z problemem niedofinansowania oświaty. Nie inaczej jest w powiecie pyrzyckim. Co roku z budżetu powiatu trzeba dokładać znaczną kwotę na funkcjonowanie szkół, w ostatnich latach było to w granicach 2-3 milionów złotych.

Czas pandemii jest szczególnie trudny dla finansów powiatu pyrzyckiego. Mieliśmy zatem nadzieję, że rząd przynajmniej częściowo wyrówna finansowanie szkolnictwa do kwoty faktycznie poniesionych kosztów. Tymczasem właśnie dowiedzieliśmy się, że wydatki powiatu pyrzyckiego na szkolnictwo wzrosły o ponad 1,66 mln zł! Te środki będziemy musieli znaleźć we własnym budżecie, czerpiąc z nadwyżki budżetowej czy wolnych środków. Niestety ogranicza to znacząco nasze możliwości inwestycyjne. Jakby tego było mało, władza centralna zdecydowała się jeszcze zmniejszyć (!) naszą i tak dalece niewystarczającą subwencję oświatową. W świetle zwiększonych wydatków na szkolnictwo, związanych choćby z podwyżkami dla nauczycieli, ta decyzja jest absurdalna, i zakrawa wręcz na kpinę.

Oczywiście nie pozostawimy naszych szkół samych sobie. Po raz kolejny, mimo obowiązku finansowania oświaty przez państwo, dołożymy brakujące pieniądze niezbędne do funkcjonowania szkół. Chcemy bowiem, aby jak najwięcej zdolnych uczniów z Pyrzyc i okolic wybierało pyrzyckie szkoły średnie, wiedząc, że tutaj można solidnie przygotować się do matury lub też nauczyć się wykonywania wymarzonego zawodu. Niestety decyzje finansowe władzy centralnej zdecydowanie tego nie ułatwiają, gdyż zamiast przeznaczać dodatkowe środki na doposażenie szkół w niezbędny sprzęt bądź potrzebne remonty budynków, musimy je wydatkować na sprawy czysto egzystencjalne. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ministerstwo edukacji znacząco zwiększy kwotę subwencji oświatowej, co pozwoli nam realizować bardziej ambitne projekty w szkołach, a co za tym idzie podniesie w nich poziom kształcenia.

Jan Prokop

Kontynuuj czytanie

Popularne