Connect with us

Opinie

Liczydło od wicestarosty – rozmowa z Ewą Gąsiorowską-Nawój

Opublikowano

dnia

Rozmowa z Ewą Gąsiorowską-Nawój – wicestarostą pyrzyckim, przewodniczącą klubu radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego i Inicjatywy Ziemia Pyrzycka w Radzie Powiatu Pyrzyckiego.

Nowy Zarząd Powiatu Pyrzyckiego funkcjonuje od miesiąca. Koalicja Polskiego Stronnictwa Ludowego z Prawem i Sprawiedliwością jest szeroko komentowana. Pojawiła się nawet sugestia, że przy innym układzie, bez PiS to Pani byłaby starostą. Dlaczego w tej sprawie zapadła taka, a nie inna decyzja?

Do wyboru starosty niezbędne jest osiem głosów. Nie sześć, nie siedem, ale osiem głosów w Radzie Powiatu. Niech ta prosta informacja wystarczy za odpowiedź w zakresie możliwości innego uformowania zarządu powiatu. Wszystkim, którzy twierdzą inaczej, osobiście sprezentuję liczydło (śmiech).

A teraz zupełnie serio: dla nas najważniejsze są oczekiwania naszych mieszkańców. Nasi wyborcy oczekiwali koalicji stabilnej, sprawdzonej – koalicji, która przez kolejne pięć lat nie będzie drżała  w posadach, nie będzie zajęta własnym przetrwaniem, ale będzie w pełni skupiona na sprawach powiatu. Taką więc koalicję opartą na kilkunastu radnych zbudowaliśmy. I nie jest to tylko koalicja PSL i radnych wybranych z list PiS. Jest to szeroka współpraca, którą na pierwszej sesji utworzyli radni wybrani z list PSL, PiS, Niezależnych dla Ziemi Pyrzyckiej, Skutecznego Samorządu a także radny z list Platformy Obywatelskiej. Wierzymy, że zarząd będzie się w bliskiej przyszłości cieszył poparciem także pozostałych radnych. To zapowiada zgodną i dynamiczną pracę dla dobra naszego powiatu. Właśnie tego oczekują mieszkańcy Powiatu Pyrzyckiego.

Polskie Stronnictwo Ludowe wprowadziło do Rady Powiatu troje przedstawicieli, co starczyłoby do założenia samodzielnego klubu, ale w radzie funkcjonujecie w klubie koalicyjnym. Czyżby duży mógł więcej?

To prawda. W pierwszych dniach po wyborach do naszej grupy przyłączył się radny Jan Prokop jako radny z listy Niezależni dla Ziemi Pyrzyckiej.Powiększenie naszego klubu to znak, że młode, pyrzyckie PSL wzbudza zaufanie i chęć do współpracy. Chcemy ten wizerunek budować w dalszym ciągu i dać naszemu koledze Janowi Prokopowi większą możliwość działania.O sile i skuteczności klubu decyduje program klubu oraz aktywność radnych go tworzących. Ogromnie cieszę, że z list PSL poza mną radnym został Marcin Łapeciński oraz Przemysław Maciąg. Tworzymy grupę młodych samorządowców posiadających już pewne doświadczenie w działalności społecznej czy samorządowej. Jestem przekonana, że taki skład Klubu Radnych „Polskiego Stronnictwa Ludowego i Inicjatywy Ziemia Pyrzycka” gwarantuje zgraną drużynę – gwarantuje aktywność, kreatywność i ciężką pracę dla naszego powiatu i naszych gmin.

3. W przyszłorocznym budżecie powiatu zabezpieczone są środki na wkład własny do remontu ulicy Staromiejskiej w Pyrzycach. Czy jest realna szansa na to, że pod koniec roku 2019 pojedziemy tam równą drogą?

Stan ulicy Staromiejskiej to niewątpliwie jeden z większych problemów drogowych w Pyrzycach. Od wielu lat nie ustajemy w wysiłkach, aby ten problem rozwiązać. Drogi drożeją jednak w zastraszającym tempie! W zeszłym roku we wrześniu nasz kosztorys opiewał na kwotę 1,6 mln złotych , a w tym roku po aktualizacji koszt to już ponad 2,0 mln złotych. A warto wspomnieć, że wspomniana kwota dotyczy jednie przebudowy ok. 600 metrów tej drogi. Szansa na realizację tego projektu w 2019 roku oczywiście jest. Walczymy. Złożyliśmy wniosek o dotację do Wojewody Zachodniopomorskiego. Jesteśmy ostrożni, ale widzimy szansę na pozytywny finał też ważnej inwestycji. 

Zarządowi poprzedniej kadencji sen z powiek spędzał Szpital Powiatowy. Jak ostatnio słyszeliśmy – sytuacja placówki jest krytyczna, ale stabilna. Głos w jego sprawie zabierał także opozycyjny radny – Wiktor Tołoczko. Jakie zamierzacie podjąć kroki, aby poprawić funkcjonowanie szpitala?

Nasz szpital nie potrzebuje pikantnych słów i  podgrzewania atmosfery – potrzebuje za to mądrych i odpowiedzialnych działań. Takie też działania realizuje kierownictwo i cała kadra szpitala wspierane przez zarząd powiatu. Nie jest łatwo, ale nie każdy przedstawiciel powiatu w Polsce może powiedzieć, że na bieżąco udaje się rozwiązywać szpitalne problemy. My tak powiedzieć póki co możemy. Obecne czasy są bardzo trudne i niespokojne dla służby zdrowia. Przed nami wiele niezwykle trudnych wyzwań. Jestem przekonana, że wspólnie będziemy wypracowywać dobre dla naszej placówki rozwiązania.

Kontynuuj czytanie
Reklama

Opinie

M. Stasiak: Ważne, aby podwyżki cen śmieci były uzasadnione i sprawiedliwe

Opublikowano

dnia

Autor

Na początku grudnia Rada Miejska Pyrzyc po raz kolejny nie wyraziła zgody na podwyższenie cen wywozu śmieci. Kolejna nieudana próba podwyżki wiąże się z tym, że gmina nadal będzie dopłacała do systemu z innych środków budżetowych. O przyczyny sprzeciwu zapytaliśmy Mirosława Stasiaka z klub radnych „Bezpartyjne Pyrzyce”.

Express Lokalny: Jest Pan jednym z głównych oponentów podnoszenia cen wywozu śmieci. Dlaczego?

Mirosław Stasiak: Nie jestem oponentem podnoszenia cen jako takich. Czasami podwyżki są konieczne, a nawet niezbędne. Ważne, aby były uzasadnione i sprawiedliwe. Aby wynikały z realnych potrzeb, a nie z widzimisię wąskiej grupy. Tak się złożyło, że 4 ostatnie próby podniesienia cen za wywóz odpadów komunalnych w moim odczuciu były niesprawiedliwe i nieuzasadnione. Pierwsza próba podniesienia stawki przedstawiona w połowie roku 2019 była wyliczona na podstawie ilości mieszkańców, którzy płacili za wywóz, a nie od ilości wytwarzających odpady, czyli tak naprawdę karała tych uczciwych, rzetelnie płacących za to, że ci mniej uczciwi nie płacili w ogóle. I dlatego została zaskarżona.
Druga próba zmiany stawki miała miejsce na początku roku 2020, gdzie w propozycji przedstawionej przez Panią Burmistrz założono wzrost ilości zebranych w 2020 roku śmieci aż o 16,5% w porównaniu z rokiem 2019, gdzie GUS przewidywał wzrost o 5%, a ja w mojej propozycji przyjąłem wzrost o 10% i na podstawie takiego właśnie wzrostu i przy uwzględnieniu podwyżki tak zwanej opłaty marszałkowskiej oraz wzrostu kosztów pracowniczych uchwaliliśmy stawkę w wysokości 22 złote i 60 groszy od osoby, a nie jak proponowano w projekcie 26 złotych i 50 groszy.

Trzecia próba była na październikowej sesji rady przeprowadzonej zdalnie, gdzie podwyżka również została odrzucona. Natomiast na ostatniej sesji, przedstawiłem już na konkretnych liczbach, że propozycje podwyżek tak w styczniu jak i w listopadzie są nieuzasadnione i nie wynikają z przedstawionych nam danych, bo ilość zebranych w ostatnich 12 miesiącach okazała się dużo niższa niż ta zakładana w styczniu i wzrosła nie o 16,5 %, ale tylko o 4,5% w porównaniu do roku 2019. Co istotne wzrosła także ilość mieszkańców którzy zadeklarowali opłaty za zagospodarowanie wytworzonych śmieci. Przypomnę:
zakładany w styczniu 2020 przez Panią Burmistrz wzrost ilości odpadów o 16,5% i konieczność podwyżki do 26,5 złotego. Faktyczna ilość zebranych śmieci w ostatnich 12 miesiącach okazała się mniejsza o 12% od zakładanej, a w projekcie uchwały nadal proponowane jest 26,5 złotego. Nie widzę w tym sensu ani logiki, dlatego głosowałem przeciw.

EL: Utrzymanie cen na obecnym poziomie oznacza, że gmina Pyrzyce będzie musiała dopłacić do wywozu odpadów ze środków budżetowych również pochodzących od mieszkańców, ale pierwotnie przeznaczonych na inne cele. Czy jest to Pańskim zdaniem uczciwe?

MS: Aby odpowiedzieć na to pytanie posłużę się znowu cyframi. Z danych przedstawionych nam w styczniu 2020 wynikało, że koszty obsługi systemu zagospodarowania odpadów w 2019 to 3 480 204 złotych, a ilość zebranych odpadów to 6 489 ton, czyli łatwo wyliczyć, że koszt zagospodarowania jednej tony śmieci w 2019 to 540 złotych. Biorąc pod uwagę wzrost opłaty marszałkowskiej i kosztów pracy o 15% w 2020 roku, podano nam, że koszt zagospodarowania tej samej tony śmieci w 2020 roku wzrośnie do około 600 złotych za tonę.

W danych za ostatnie 12 miesięcy wynika, że PPK zebrało od mieszkańców naszej gminy 6 781 ton, więc roczny koszt zagospodarowania tej ilości odpadów powinien wynosić 4 068 600 złotych, a nie jak przedstawiła w swoich wyliczeniach Pani Burmistrz 4 839 274 złotych.
Pada pytanie, czy to uczciwe, że gmina będzie musiała dopłacić do wywozu odpadów, a ja chciałbym zadać inne pytanie – czy uzasadnione jest, że gmina w ogóle musi dopłacić? I skąd się biorą tak wysokie koszty obsługi systemu, bo na pewno nie wynikają z matematycznych obliczeń.
Jak wiemy PPK jest spółką prawa handlowego, której 100% udziałowcem jest gmina – czyli wszyscy mieszkańcy. Czy to uczciwe, że spółka której jesteśmy właścicielami żąda od nas więcej niż faktycznie jest potrzebne do obsługi tego systemu? Takich pytań i wątpliwości mam wiele, dlatego popieram wniosek o przeprowadzenie zewnętrznego audytu, który mam nadzieję rozwieje moje wątpliwości i pozwoli na podejmowanie właściwych i adekwatnych decyzji.

EL: Co jakiś czas przewija się również propozycja zmiany systemu rozliczeń. Swojego czasu radni rozważali nawet przejście na system „od wody”. Jaka opcja w tej kwestii byłaby Panu najbliższa?

MS: Rzeczywiście. Kilkukrotnie debatowaliśmy nad zmianą systemu naliczania stawki za śmieci. Szukaliśmy takiego, który byłby najbardziej sprawiedliwy i uczciwy, który z jednej strony obejmowałby wszystkich mieszkańców, ale także uwzględniał specyfikę każdego gospodarstwa domowego. Niestety takiego sposobu nie ma. Były prowadzone konsultacje z zarządcami wspólnot mieszkaniowych, z dystrybutorami wody oraz z przedstawicielami gmin , które stosują inne niż nasz systemy rozliczania stawki za odpady. Niestety, nie udało nam się jak do tej pory wypracować wspólnego stanowiska i dlatego póki co zostaliśmy przy obecnym sposobie. Jeśli chodzi o to, która opcja jest mi najbliższa – to odpowiedź jest jak najbardziej subiektywna i dotyczy tylko mojego gospodarstwa domowego i jest to system „od zużytej wody”. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie dla wszystkich gospodarstw domowych jest on właściwy i optymalny, dlatego co raz częściej rozmawiamy o systemie mieszanym, do którego jeszcze nie jesteśmy gotowi jako gmina.

fot. Transmisja Obrad Rady Miejskiej w Pyrzycach

Kontynuuj czytanie

Opinie

Obniżka subwencji oświatowej to absurd

Opublikowano

dnia

Autor

Jak powszechnie wiadomo, samorządy od lat borykają się z problemem niedofinansowania oświaty. Nie inaczej jest w powiecie pyrzyckim. Co roku z budżetu powiatu trzeba dokładać znaczną kwotę na funkcjonowanie szkół, w ostatnich latach było to w granicach 2-3 milionów złotych.

Czas pandemii jest szczególnie trudny dla finansów powiatu pyrzyckiego. Mieliśmy zatem nadzieję, że rząd przynajmniej częściowo wyrówna finansowanie szkolnictwa do kwoty faktycznie poniesionych kosztów. Tymczasem właśnie dowiedzieliśmy się, że wydatki powiatu pyrzyckiego na szkolnictwo wzrosły o ponad 1,66 mln zł! Te środki będziemy musieli znaleźć we własnym budżecie, czerpiąc z nadwyżki budżetowej czy wolnych środków. Niestety ogranicza to znacząco nasze możliwości inwestycyjne. Jakby tego było mało, władza centralna zdecydowała się jeszcze zmniejszyć (!) naszą i tak dalece niewystarczającą subwencję oświatową. W świetle zwiększonych wydatków na szkolnictwo, związanych choćby z podwyżkami dla nauczycieli, ta decyzja jest absurdalna, i zakrawa wręcz na kpinę.

Oczywiście nie pozostawimy naszych szkół samych sobie. Po raz kolejny, mimo obowiązku finansowania oświaty przez państwo, dołożymy brakujące pieniądze niezbędne do funkcjonowania szkół. Chcemy bowiem, aby jak najwięcej zdolnych uczniów z Pyrzyc i okolic wybierało pyrzyckie szkoły średnie, wiedząc, że tutaj można solidnie przygotować się do matury lub też nauczyć się wykonywania wymarzonego zawodu. Niestety decyzje finansowe władzy centralnej zdecydowanie tego nie ułatwiają, gdyż zamiast przeznaczać dodatkowe środki na doposażenie szkół w niezbędny sprzęt bądź potrzebne remonty budynków, musimy je wydatkować na sprawy czysto egzystencjalne. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ministerstwo edukacji znacząco zwiększy kwotę subwencji oświatowej, co pozwoli nam realizować bardziej ambitne projekty w szkołach, a co za tym idzie podniesie w nich poziom kształcenia.

Jan Prokop

Kontynuuj czytanie

Popularne