Express Pyrzycki
OpiniePyrzyce

Pyrzyce: Brud, basen i ubóstwo…

Pyrzycki basen od lat stanowi jeden z najgorętszych lokalnych tematów dyskusyjnych. Wybudowane jeszcze w czasach przedwojennych miejsce rekreacji jest dzisiaj raczej „rezerwatem” przyrody, niż miejskim basenem.

Budowa basenu rozpoczęła się dwa lata przed drugą wojną światową. Wcześniej w jego miejscu znajdował się staw. Basen przetrwał wojenną zawieruchę i po wojnie był przez wiele lat użytkowany. Dzisiaj zarośnięty, niby prowizorycznie odgrodzony służy głównie jako miejsce wagarów czy wypadów na „piwko”, czego ślady bez problemu można dostrzec, bowiem oprócz bujnej roślinności w basenie znalazło się też miejsce dla niezliczonych potłuczonych butelek. Nie brakuje nawet takich śmieci jak zużyte wózki dziecięce.

Za basenem z kolei mamy ruiny strzelnicy i pozostałości pola biwakowego. Komentarz do ich stanu chyba będzie zbędny… Takie ruiny są świetnymi miejscami na sesje zdjęciowe, ale czy Pyrzyce zasłużyły na to, żeby obiekty, które bądź co bądź powinny być reprezentacyjne znajdowały się w takim stanie, który co oczywiste jest z roku na rok coraz gorszy? Nie trzeba być ekspertem budownictwa, żeby stwierdzić, że na doprowadzenie kompleksu do przyzwoitego stanu trzeba by było wydać grube miliony złotych. Trzeba głośno i wyraźnie stwierdzić, że przynajmniej w najbliższym czasie miasta nie będzie stać na samodzielne sfinansowanie takiej inwestycji. Jedyną możliwością jest pojawienie się partnera zewnętrznego.

Czy jednak nawet gdyby pojawiła się możliwość jakiejkolwiek inwestycji w tym miejscu, to ktoś z nas uwierzyłby, dopóki by tego nie zobaczył? Latami byliśmy mamieni wizjami kompleksu basenowego z prawdziwego zdarzenia. Po tych i innych wizjonerskich obietnicach, których liczba rosła wraz z pyrzyckim długiem wśród mieszkańców pozostały jedynie niesmak i ogromna rezerwa z jaką obecnie podchodzą oni do kolejnych tego typu idei.

Wizja eleganckiego odkrytego basenu z trybunami na których widzowie kibicują sportowcom biorącym udział w zawodach pływackich w Pyrzycach, czy basenu na który można udać w gorące letnie sobotnie popołudnie jest na pewno piękna, ale dzisiaj chyba nierealna. Niestety Pyrzyce sprawiają wrażenie miasta straconych szans. Szans, które po ciężkich latach transformacji ustrojowej nie zostały wykorzystane. Szans, które były przez lata przegadane, ale nie realizowane. Wielu z nas patrzy z zazdrością na okoliczne miejscowości, np. Stargard, który z szarego miasta z szalejącym bezrobociem, pełnego pozamykanych posocjalistycznych zakładów jest teraz prężnie rozwijającym ośrodkiem gospodarczym, czy nawet na Kozielice, które jeszcze niedawno były jedną z najbiedniejszych gmin w regionie, a dzisiaj przygotowują tereny pod inwestycje, a w każdej wiosce remontowane są chodniki. Patrzymy z zazdrością, bo przechodzi ludzkie pojęcie to, że leżące wpół drogi między dwoma miastami wojewódzkimi i kilka minut prostej drogi od zjazdu z S3 Pyrzyce przegapiły swoją szansę na rozwój…

Nie ma wątpliwości, że temat basenu i jego przyszłości będzie powracał. Warto jednak pamiętać, aby wszelkie kroki podejmowane w tej sprawie były rozsądne i przemyślane.

Remigiusz Pajor-Kubicki

 

 

 

Related posts

Zmiana organizacji ruchu koło cmentarza! Ważne przed Wszystkich Świętych!

Admin

Panorama już 8 września. Zobacz, co będzie w programie.

Admin

Województwo wspiera renowację murów obronnych

Admin
Wczytywanie....